Lato

with Brak komentarzy

Lato wślizgnęło się do naszej codzienności niepostrzeżenie. Nie zostało zauważone w porę i hucznie powitane, bo i kaprysić w tym roku sobie postanowiło.

Pogoda buja się jak piórko na wietrze. To upał, to ziąb, to deszczem zacina. Takie wahania bardzo niekorzystnie wpływają zawsze na mój nastrój. Nie wiem jak to wygląda u Was, ale ja jestem, na moje nieszczęście, wyjątkowo uzależniona od tego, co dzieje się za oknem.

Bywa jednak, że taka sytuacja zadziała coś na +. 
Z deszczu i chmur ponurych zrodził mi się w głowie tekst piosenki. Nie wiem czy jest coś wart, bo ja pisząc już się do niego przyzwyczaiłam.

Może raz jeszcze zacznę powoli,
bo i czas zawsze dobry na miłość.
Jeśli Panie łaskawie pozwolisz,
to pominę to, co już było.
     Może raz jeszcze zacznę od nowa
jeśli Panie łaskawie pozwolisz.
Wiesz, że muszę przynajmniej spróbować
ubrać błędy w żart co nie boli.
     I raz, i dwa, i trzy
cichutko przez życie przemykam na palcach.
Wyrzucam z pamięci stracone dni.
I raz, i dwa, i trzy
znów lekko z życiem tańczę walca.
Raz, dwa i trzy zaplatam w warkocze złe sny.
     Chyba uda się udać przed światem,
że się czas nagle w tańcu zatrzymał.
I pozwolisz mi Panie łaskawie
w dobry czas lekkim krokiem popłynąć.
     I raz...

Że rymowadło wyszło niezbyt fotogeniczne 😉 – okraszam pościk fotkami z mojego ogrodu.

Dobrej nocy i słonecznego jutra.
viola