Stare z nowego

with Brak komentarzy
komody

Od dłuższego już czasu tak mam, że kiedy trafiam do mieszkania blogerki urządzonego z wykorzystaniem starych mebli, tonę w nim i oczu nie mogę oderwać. 

Zaraz potem wskakuję na ogólnie znany portal z antykami i meblami używanymi i widząc ceny “opadam” :(. Zamarzyła mi się komoda w starym stylu. Wielka, dostojna, pojemna – cudeńko. Bywają takie z lustrem, z rzeźbieniami, z … czego dusza zapragnie, ale cóż zrobić gdy sumienie nie wyraża zgody na ilość zer przy produkcie? A no trzeba zakasać rękawki i wyczarować swoje marzenie z tego co ma się pod ręką. Ja pod ręką miałam dwie (wielkie, dostojne, pojemne) komody MALM made in IKEA. 

MALM razy dwa + dwie deski

Kilka uchwytów

Biała farba do mebli

I oto mam, co chciałam

Długo zastanawiałam się czy wykorzystać do pobielenia farbę już sprawdzoną, czy poeksperymentować i wygrała ciekawość. postanowiłam wypróbować możliwości farby do mebli firmy Beckers. Pokrywa ładnie. Pomimo, że komody były laminowane, wystarczyły trzy bardzo cienkie warstwy. Jednak podczas eksploatacji zaczęły się pojawiać nieciekawe odpryski na blacie. Zdecydowanie polecam farbę, o której pisałam tutaj.

Największym wyzwaniem całej przemiany było zdobycie odpowiednich uchwytów, w odpowiedniej cenie. Były momenty zwątpienia i pokusa pójścia na łatwiznę, czyli wykorzystania tego co oferowały pobliskie sklepy, ale byłam dzielna;). Nie poddałam się i szukałam tak długo aż znalazłam piękne “wiekowe”, za prawdziwe drobniaki.

Pozdrawiam ciepło