Tak to się zaczęło

with Brak komentarzy

Oto dziś dokładnie mija rok, jak jednym klikiem w pewne pomarańczowe okienko, otwarłam wieko Mojej sekretery. Miałam wątpliwości, czy zdołam zapełnić szufladki wystarczająco cennymi drobiazgami, czy wystarczy mi konsekwencji (to zdecydowanie moja najsłabsza cecha) i w końcu, czy ktokolwiek mnie znajdzie w internetowej otchłani.

Udało się. Jeśli na liczniku za moment wybiją 10 000 odwiedziny, to znaczy, że nie siedzę w ciemnym kąciku. Jeśli autorki wspaniałych blogów, z dłuższym stażem zaszczycają mnie ciepłymi komentarzami, to znaczy, że nie rozsiewam koszmarnej nudy. Serce rośnie w tak doborowym towarzystwie i rośnie nadzieja, że nadal będę miała coś ciekawego do pokazania. Cztery dni od wypuszczenia drobnej myśli w świat, “wrzuciłam” posta z pierwszym “krok po kroku”.

Swoją rocznicę postanowiłam uczcić podobnym akcentem. Ponieważ data jest szczególna, pokażę Wam jakie w tym roku “zmotałam” dekoracje na groby moich najbliższych. Jak zwykle starałam się wykorzystać to, co pod ręką było i jednakowoż się nadawało;)

Dekoracja grobu krok po kroku

1. Podstawowe materiały: deska, styropian, kora (moja – zdobyczna, z warsztatu solarskiego), mech (nie ograbiłam ani kawałka lasu. Rozhulał się w moim ogrodzie, a ja z radością mu na to pozwoliłam :)) i kwiaty.

2. Styropian (przycięty nożem do odpowiedniego rozmiaru) przybiłam do deski gwoździami tzw. papowymi – mają imponująco duże łebki

3. Do styropianu przyczepiłam mech haftkami rzymskimi

4. Odsłoniętą powierzchnię deski okleiłam korą (klejem na gorąco)

5. Pobieliłam korę mocno rozcieńczoną farbą akrylową do drewna i przystroiłam kwiatami

Pozdrawiam ciepło