Wokół choinki

with Brak komentarzy
doniczka
Niech Świąteczne brzmią Wam dzwony,
głosząc szczęście, miłość, zgodę,
deszcz pieniędzy, serc pogodę,
i niech wszystkim - dużym, małym
złote nuty w duszy grają

Według tradycji, na choince nie może zabraknąć serc i jabłek, bo zapewniają miłość i obfitość przez cały rok. Takiej obietnicy nie mogłam przecież zignorować 😉

A oto moja tegoroczna propozycja mini choinki. Do wykonania właśnie takiej zainspirował mnie odkryty niedawno świetny preparat usztywniający – Powertex. Do kupienia tutaj.

krok po kroku

Do wykonania choinki potrzebne są: baza styropianowa w formie stożka, drewniany drążek, wstążka atłasowa, skrawki jakiejś naturalnej tkaniny (len, bawełna…), tasiemka ozdobna (ja kupiłam w Leroy Merlin), szpilki, klej na gorąco, preparat usztywniający Powertex.

Drążek owijamy wstążką końce zabezpieczając klejem. 

Mocujemy bazę na drążku wycinając w niej otwór o odpowiedniej średnicy (ja do tego celu wykorzystałam przyrząd do usuwania gniazd nasiennych z jabłek) i smarując go klejem.

Skrawki tkaniny nasączamy Powertexem i oklejamy nimi bazę choinki.[na stronie www.powertex.be znajduje się film instruktażowy, na który polecane jest zanurzanie materiału   w preparacie, ale zauważyłam, że tą metodą zużywa się go bardzo dużo. O wiele oszczędniej jest po prostu smarować tkaninę z obu stron]

Oklejanie zaczynamy od podstawy ( najlepszy efekt końcowy uzyskamy marszcząc materiał nierównomiernie).

oklejanie choinki

Później przypinamy taśmę ozdobną, jeśli taśma posiada wiszące elementy jak na zdjęciu.

Kontynuujemy oklejanie aż do końca stożka.

Teraz parzymy sobie kawę lub aromatyczną herbatkę i racząc się nią, czekamy aż nasz zalążek choinki wyschnie.

Po wyschnięciu można nasze cudo pomalować farbą akrylową artystyczną. Ja “pociągnęłam” złotą farbą tylko wypukłości.

Do osadzenia choinki przygotowujemy: naczynie, piankę florystyczną do suchych kompozycji, klej na gorąco, drut techniczny (wystarczy 0.7), cążki do cięcia drutu, ozdobne elementy do zamaskowania pianki. Ja do wypełnienia użyłam polakierowanej hortensji, bombek, wybielonych (przepis tutaj) modrzewiowych szyszek i szpilek z perełką, bo taką samą ozdobiłam szpic choinki.

Piankę przycinamy tak, by ciasno wypełniała naczynie i przyklejamy ją klejem na gorąco.

Kawałki hortensji mocujemy do pianki haftkami tzw. rzymskimi wykonanymi z drutu.

Również drutem owijamy podstawę szyszki, aby móc ją wbić w podłoże.

A oto efekt końcowy

Pozdrawiam ciepło
viola