Za szybko

with Brak komentarzy

W codziennej krzątaninie i ciągłym bezsensownym pośpiechu wiele, często oczywistych spraw, nam umyka. Dopiero kiedy na chwilę się zatrzymamy, zauważamy, że to już kolejna pora roku, kolejna świeczka na urodzinowym torcie, że ktoś kogo codziennie spotykaliśmy idąc na zakupy od jakiegoś czasu nie pojawia się na naszej drodze, że nasze słodkie maleństwa dawno nas przerosły i wypadałoby rzucić trochę farby na skroń.

Świat wokół pędzi, a my wraz z nim. Coraz częściej mam ochotę wyrwać się z tego szaleńczego kręgu. Skupiamy się na pracy, która czasem nie jest warta naszej uwagi. Kradniemy cenne godziny naszego życia rodzinie aby poświecić je ludziom, którzy nas lekceważą… Czyżbym złapała “doła”? Teraz, kiedy słońce tak pięknie świeci i świat za oknem coraz piękniej pachnie?

Mam nadzieje, że to tylko efekt ostatnich prac robionych z  tak skrajnie różnych i przełomowych powodów. A każde ważne dla życia wydarzenie skłania do refleksji: czy ona do ołtarza pójdzie z “tym  właściwym”? Czy “odeszła” z poczuciem spełnienia? Czy kolejna rocznica urodzin to dla niego powód do świętowania czy do zmartwień? itd.itd.itd.

Oj, dopadła mnie w tym tygodniu wyjątkowa kumulacja:

chrzty

Ślub

I niestety kolejny pogrzeb.

Przy okazji (oby takich było jak najmniej) chcę pokazać zainteresowanym a “nieobznajomionym”, jak zrobić krzyż wykorzystując mokrą piankę florystyczną. Najlepiej użyć do tego celu gotowej formy fabrycznie przytwierdzonej do podstawy, ale ja nie miałam takowej.

Przygotowujemy: podstawkę, piankę florystyczną do żywych kompozycji, (pinholder i plastelinę florystyczną dla większej pewności, że nam pianka nie wypadnie z podstawki), patyki, zieleń i kwiaty do przybrania. Ja wykorzystałam z mojego ogrodu to, co jeszcze nadawało się do wykorzystania.

Przycinamy piankę tak, by ciasno wchodziła w podstawkę i wrzucamy do pojemnika z zimna wodą. Ważne! – Nigdy nie “pomagamy” piance się zanurzyć tylko cierpliwie czekamy aż sama opadnie na dno.

Odcinamy kawałek plasteliny, dociskamy do niej pinholder, zdejmujemy papier zabezpieczający, lekko podgrzewamy i wklejamy do podstawki. 

Na pinholder nabijamy przyciętą i namoczoną piankę i możemy zacząć ozdabiać. Pamiętajcie o podłożeniu pod pracę folii, bo wbijane w piankę łodygi usuwają z niej część wody.

Najpierw z czterech stron wbijamy przycięte do odpowiedniej długości patyki tworząc krzyż.

Później już według własnego uznania ozdabiamy.

Pozdrawiam ciepło
viola